Teraz Czytasz
Floating, czyli poza ciałem i umysłem

Floating, czyli poza ciałem i umysłem

Czy istnieje miejsce poza wymiarami? Bez obaw, nie będzie nic o metafizyce, tylko o komorze do deprywacji sensorycznej. Dzięki niej można odciąć się od działania bodźców zewnętrznych.

Floating to stan zawieszenia. To moment, kiedy czujemy, jakbyśmy przebywali w próżni, bo nie docierają do nas żadne bodźce. Jak wówczas reaguje ludzkie ciało?

Floating – czas na ten wyjątkowy stan

Chwila spokoju to czas, który często pozostaje jedynie w sferze marzeń – bo praca, bo dzieci, bo pasje, bo szereg innych obowiązków… Jeśli jednak mielibyśmy zafundować sobie chwilę spokoju, to jak miałaby ona wyglądać? Może to moment na oglądanie telewizji, lampkę wina… A może chodzi po prostu o odcięcie się od jakichkolwiek bodźców zewnętrznych? Taką opcję daje komora do deprywacji sensorycznej, o której więcej przeczytamy także pod tym linkiem: https://www.redbull.com/pl-pl/floating. Namiastką stanu totalnej deprywacji sensorycznej, czyli odcięcia się od wszelkich bodźców, może być zakrywanie oczu lub zatykanie uszu podczas snu. Wiele osób zakłada na czas nocnego wypoczynku opaskę na oczy, aby osłonić je przed porannymi promieniami słońca. To deprywacja wzroku. Zatkanie uszu z kolei nazywa się deprywacją słuchu. Może sprawić, że będziemy lepiej spali, odcinając się od ewentualnych hałasów. Ale mówimy tu tylko o jednym czy dwóch zmysłach. Komora deprywacyjna pozwala odciąć się od zdecydowanie większej liczby zmysłów. Jaki będzie efekt? Zwolennicy tej metody mówią o stanie totalnego relaksu, jednak przeciwnicy kwestionują jej skutki.

Floating to droga do relaksu

Floating można wykorzystać chociażby do medytacji. Fakt, że jesteśmy w stanie pozbawić ciało dostępu do bodźców zewnętrznych, pozwala otworzyć umysł na zupełnie nowe doznania. Zdaniem zwolenników floatingu regularne wizyty w komorze deprywacyjnej mogą wspomóc łagodzenie wielu problemów ze zdrowiem, takich jak chociażby radzenie sobie z przewlekłym bólem. To nie jest jedyna korzyść, o której mówi się w przypadku komór sensorycznych. Pobudzenie rozwoju limfocytów ma wpływać na poprawę odporności organizmu, a rozszerzanie naczyń krwionośnych pomagać w obniżaniu ciśnienia tętniczego krwi. Ta lista jest jeszcze dłuższa, ponieważ pobyt w komorze deprywacji sensorycznej ma uwalniać endorfiny, które – jak wiadomo – bardzo pozytywnie wpływają na nasz nastrój, zmniejszają poziom zmęczenia i redukują ból. W związku z tym, że pobyt w komorze odcina organizm od siły ciążenia, odciążany jest również układ kostno-stawowy. Osoby, które cierpią na schorzenia natury reumatologicznej, mają świadomość, jaka to ulga dla całego ciała. W długiej historii swojego istnienia komory deprywacyjne służyły także jako miejsce, które ma wyleczyć z problemów związanych z uzależnieniem od alkoholu czy nikotyny. Według danych naukowych efekty były co najmniej zadowalające, ponieważ badane osoby odczuwały mniejszą chęć zapalenia papierosa. Komory stosowano również jako wsparcie w próbach radzenia sobie z depresją czy zaburzeniami lękowymi.

Zobacz komentarze (0)

Zostaw komentarz

Your email address will not be published.

© 2019 Stylowymag.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Przewiń w górę